Patrycja mieszka… na razie na Zielonej Wyspie. Lubi chleb z masłem. I ciepły wiatr we włosach. W wolnych chwilach zamyśla się i trenuje strumień świadomości.
Liska mieszka w Warszawie. Lubi cynamonową herbatę o poranku i kiedy czerwcowy deszcz bębni o parapet. W wolnych chwilach wygląda przez okno i czyści srebrne łyżki.
Czasem podobnie patrzymy na świat. Innym razem zupełnie inaczej. W chwilach i mgnieniach upatrujemy odwiecznego porządku rzeczy. Wystarczy ułamek sekundy, by uchwycić nastrój i emocje. O tej samej godzinie, ale daleko od siebie. Chcemy coś powiedzieć, ale zdarza się, że wówczas słowa nie przychodzą. Wtedy zostają obrazy.